Papierowa lista obecności

Lista, która ginie, blaknie i kłamie — zanim trafi do kadr.

Zagubiona kartka, nieczytelny wpis, przekreślenie bez wyjaśnienia, zapomniany podpis — każdy z tych drobiazgów kosztuje potem kadry i księgowość godziny ręcznej pracy. Zobacz, co konkretnie zawodzi i jak wygląda to samo zdarzenie zapisane cyfrowo.

Sinfo · Kiosk recepcja
--:--:--
  • ↓WejścieJan Kowalski08:02
  • ↑WyjścieAnna Nowak16:05
  • ↓WejściePiotr Wiśniewski08:07
  • ↓WejścieKatarzyna Zielińska08:15

Problem

Cztery sposoby, na jakie zawodzi papier

Żaden z tych błędów nie wynika ze złej woli — to naturalna konsekwencja prowadzenia ewidencji ręcznie, w pośpiechu, na kartce, która krąży między recepcją a biurem kadr.

Kartka ginie, zanim trafi do kadr

Lista leży w segregatorze na recepcji albo w barakowozie na budowie — wystarczy jeden zagubiony egzemplarz i cały miesiąc trzeba odtwarzać z pamięci albo z esemesów.

Wpis nieczytelny albo w ogóle nieodczytywalny

Godzina wpisana w biegu, między jedną a drugą czynnością, zamienia się w bazgroł — nikt później nie jest pewien, czy to było „6", czy „8".

Poprawki „na oko" i przekreślenia

Pomyłkę w godzinie ktoś przekreśla i wpisuje nową wartość obok, bez podpisu, bez daty korekty — przy kontroli albo sporze trudno udowodnić, która wersja jest prawdziwa.

Zapomniane podpisy i podpis „za kolegę"

Pracownik wychodzi w pośpiechu i nie podpisuje wyjścia, albo ktoś inny podpisuje za niego „żeby nie było problemu" — ewidencja przestaje odzwierciedlać rzeczywistość.

Rozwiązanie

To samo zdarzenie, zapisane cyfrowo

Sinfo nie „poprawia" papierowej listy — zastępuje ją zapisem, którego nie da się zgubić ani przekreślić.

ZAPIS

Nic nie ginie, bo nic nie leży na papierze

Każde odbicie trafia od razu do bazy danych w chmurze — nie ma segregatora, którego można zgubić, ani kartki, która zamoknie.

CZYTELNOŚĆ

Godzina zapisana przez system, nie przez rękę

Skan kodu pracownika albo odbicie z telefonu zapisuje dokładny czas co do sekundy — nie ma miejsca na domysły, o co komu chodziło.

HISTORIA

Każda korekta zostawia ślad

Poprawka wpisu w Sinfo jest widoczna w dzienniku zdarzeń z informacją, kto i kiedy ją wprowadził — zamiast przekreślenia bez wyjaśnienia.

DYSCYPLINA

System pilnuje, systemu nie da się „zapomnieć"

Odbicie jest przypisane do konkretnego konta pracownika — nie da się podpisać za kogoś ani pominąć wyjścia bez śladu w dzienniku.

Dla kogo to ma znaczenie

Jedna ewidencja, trzy różne ulgi

ZESPOŁY I KIEROWNICY

Koniec z pilnowaniem kartki na recepcji

Kierownik zmiany widzi na żywo, kto jest obecny, zamiast obchodzić halę z listą. Mniej sporów o to, kto się spóźnił, bo czas zapisuje system, nie pamięć.

KADRY

Ewidencja zgodna z Kodeksem pracy bez ręcznej pracy

Zamiast odszyfrowywać pismo i uzupełniać braki co miesiąc, dział kadr dostaje gotowy, kompletny dziennik zdarzeń — dokładnie taki, jakiego wymagają przepisy.

KSIĘGOWOŚĆ I PŁACE

Godziny gotowe do naliczenia wynagrodzeń

Nadgodziny, spóźnienia i wyjścia liczą się same na podstawie realnych odbić — mniej korekt listy płac wynikających z błędnie odczytanej kartki.

Zamień kartkę na dziennik, którego nie da się zgubić.

14 dni bez karty płatniczej — załóż konto i zobacz pierwsze odbicie w dzienniku zdarzeń.

Utwórz darmowe konto